Trwa ładowanie proszę czekać ...

Kto potrzebuje czujnika czadu?

7 grudnia 2017

Czujniki czadu są obecnie jedynym skutecznym narzędziem ochrony przed ewentualnością zaczadzenia. Nie powinniśmy bagatelizować tego ryzyka, które jest poważne. Wiąże się to z faktem, że zdecydowana większość domów i mieszkań zarówno na wsiach, jak i w miastach korzysta z ogrzewania gazowego, kominków lub pieców bądź z gazowych podgrzewaczy wody. Warto zatem wiedzieć, że każdorazowo, gdy ilość tlenu w powietrzu nieznacznie spada, rośnie ryzyko spalania z wydzieleniem zabójczego czadu. Instalacja czujnika w domu pomoże zmniejszyć zagrożenie do zera.

Zadaniem czujnika czadu jest ciągłe monitorowanie stężenia gazu w powietrzu w danym pomieszczeniu. Jeśli stężenie gazu będzie wynosiło co najmniej 15%, domownicy zostaną natychmiastowo zaalarmowani. Urządzenia te powinno umieszczać się w kotłowniach z piecem gazowym oraz w kuchniach i łazienkach, gdzie najczęściej korzysta się z gazowego podgrzewacza wody lub kuchni gazowej. Czujnik montuje się na ścianie, w odległości maksymalnie 6 metrów od źródła gazu oraz na wysokości około 200 cm.

Jak to działa?
Działanie tych niezwykle przydatnych urządzeń zasadza się na sensorze chemicznym lub elektrochemicznym. Sensor zawiera substancje, które reagują z tlenkiem węgla zawartym w powietrzu. Najczęściej jest nim dwutlenek cyny. Jeśli obowiązujące normy zostaną przekroczone to zmienią się właściwości przewodzenia prądu, co uruchomi alarm dźwiękowy oraz świetlny. Zdarza się, że w niektórych czujnikach czadu montuje się również wyświetlacz, który na bieżąco informuje o możliwym zagrożeniu i pojawiających się problemach eksploatacyjnych, jak brak zasilania. To, jak długo posłuży nam dany czujnik zależy już od modelu i producenta. Najczęściej przedział czasowy użyteczności wacha się między 2 a 5 latami. Po upływie określonego czasu, sensor nie nadaje się do użytku, dlatego należy wyposażyć się w nowe urządzenie.

Czy to się opłaca?
Biorąc pod uwagę fakt, że rocznie w Polsce ginie lub ulega zatruciu o poważnych konsekwencjach prawie 4500 osób, to odpowiedź na to pytanie jest zupełnie oczywista. Absolutnie każdy, kto używa ogrzewania gazowego powinien posiadać taki czujnik w domu. Średniej klasy urządzenie kosztuje zaledwie 30 lub 40 złotych i działa do 4 lat. Za 10 złotych rocznie otrzymujemy całkowitą pewność, że ryzyko zaczadzenia w skutek awarii pieca i kominka zostało wyeliminowane. Lepiej więc nabyć czujnik niż wykupować drogie polisy, które nie ustrzegą nas przed możliwością zatrucia. Pamiętaj, że aż 70% ofiar pożarów nie ginie od płomieni, tylko właśnie od silnego zatrucia tlenkiem węgla.